Najczęściej czytane wiadomości
Wyszukaj wiadomości
Przeszukaj serwis z Google
Najnowsze galerie

zobacz wszystkie

Najpopularniejsze wątki na forum

przejdź na forum

Wiceprezes Znicza Basket: Znów budujemy młody i waleczny zespół
9 czerwca 2016, 18:10, Redakcja Serwisu

- Chcemy mieć drużynę złożoną z zawodników chcących zadbać o zauważalność swojej gry, oczywiście w sensie pozytywnym, chcących walczyć o każdą piłkę niezależnie od ilości minut spędzonych na parkiecie w danym meczu, mających świadomość, że grają nie tylko za pieniądze i dla pieniędzy, ale przede wszystkim dla kibiców - mówi wiceprezes Znicza Basket, Mirosław Krysztofik.

MKS Znicz Basket, tak jak i inne kluby w Polsce jest w fazie budowania drużyny na sezon 2016/2017. Wiemy już, że kilku czołowych zawodników z ubiegłego sezonu odeszło z zespołu, pojawiły się za to dwa nowe nazwiska młodych koszykarzy, czy wkrótce poznamy kolejne?

- Zaraz po zakończeniu sezonu 2015/2016 rozpoczęliśmy rozmowy ze wszystkimi zawodnikami z minionego sezonu, proponując każdemu, podkreślam każdemu współpracę w kolejnym. Zresztą namiastki tych rozmów w przypadku niektórych zawodników prowadzone były już od stycznia. Wiedzieliśmy, że swojej szansy gry w ekstraklasie na pewno szukać będzie Filip Put, ale i jemu złożyliśmy propozycję pozostania u nas na czwarty już sezon. Należy też sobie jasno powiedzieć, że propozycje składane zawodnikom w większości przypadków były dla nich korzystniejsze finansowo niż dotychczas obowiązujące i nie było zawodnika, który otrzymał gorszą ofertę współpracy na nadchodzący sezon. Jednocześnie mamy świadomość, że musimy rywalizować z klubami lepiej od nas sytuowanymi finansowo. Nie zawsze w grę wchodziła chęć zarabiania większych pieniędzy przez zawodników. Przecież koszykarze to też ludzie i mają swoje plany zarówno zawodowe, uczelniane jak i rodzinne.

To kiedy poznamy kolejne nazwiska?

- Mamy świadomość, że kibice chcieliby, aby w Zniczu Basket pojawiły się różne nazwiska, ale proszę mi wierzyć, że my także. Rozmawialiśmy i rozmawiamy z wieloma zawodnikami lub ich agentami na temat gry w Zniczu Basket, ale gdyby rozmowy były łatwe jak niektórzy myślą, to na koniec maja mielibyśmy już skompletowany zespół. Tak niestety nie jest i musimy dołożyć wszelkich starań, aby zarówno kontrakty zawodników jak i całosezonowe koszty uczestnictwa w rozgrywkach były zbilansowane, zwłaszcza że samo uczestnictwo w tych rozgrywkach do tanich nie należy.

Tradycyjnie bardzo szybko klub podał pierwsze nazwiska graczy na nowy sezon, czy to oznacza, że część propozycję gry w Zniczu Basket przyjęło praktycznie od razu?

- Adrian Kordalski, Damian Tokarski, Mateusz Szwed, Damian Cechniak, Mateusz Stępkowski i Maciej Warmiak propozycje przyjęli od razu, tzn. można by powiedzieć, że wiedzieli, gdzie chcą grać w nadchodzącym sezonie. To samo dotyczy naszego nowego zawodnika Daniela Nieporęckiego. Inni, pomimo ponawiania propozycji nie podjęli z nami rozmów. No cóż takie jest życie i nie pozostaje nam nic innego, jak uszanować ich wybór i życzyć powodzenia w nowych barwach tym co już je przywdziali i tym, którzy jeszcze szukają. Tak to już jest, że klub nie może czekać w nieskończoność aż dany zawodnik zdecyduje się grać w Pruszkowie czy też nie. Albo ktoś chce albo nie. Jak to mówią: nic na siłę. Przykładem jest nasz kolejny nabytek młodzieżowy reprezentant Polski Michał Kierlewicz, który pomimo zainteresowania wielu klubów, również Tauron Basket Ligi, chciał grać w Pruszkowie. Rozmowa była krótka i zakończyła się zawarciem kontraktu. Dodajmy, że Michał był świadomy, że w Pruszkowie ponownie budujemy drużynę w oparciu m.in. o młodych, perspektywicznych zawodników.

Czy wobec tego możemy liczyć, ze w nowym sezonie zobaczymy ponownie drużynę młodą i waleczną, czyli taką jaką kibice mieli okazję ostatnio oglądać w Pruszkowie?

- Właśnie taką chcemy zbudować! Chcemy mieć drużynę złożoną z zawodników chcących zadbać o zauważalność swojej gry, oczywiście w sensie pozytywnym, chcących walczyć o każdą piłkę niezależnie od ilości minut spędzonych na parkiecie w danym meczu, mających świadomość, że grają nie tylko za pieniądze i dla pieniędzy, ale przede wszystkim dla kibiców. Chcemy, aby poprzez grę w koszykówkę próbowali spełniać swoje sportowe marzenia - a to właśnie będzie gwarantem tego co powiedziałem na wstępie. Musimy jednak mieć wszyscy świadomość, że to jest sport a w sporcie oprócz tych radosnych, należy liczyć się również z trudnymi chwilami. Mam nadzieję, że tych drugich będzie jak najmniej.