Najczęściej czytane wiadomości
Wyszukaj wiadomości
Przeszukaj serwis z Google
Najnowsze galerie

zobacz wszystkie

Najpopularniejsze wątki na forum

przejdź na forum

Pruszkowski przegląd prasy
4 października 2016, 13:00, Redakcja Serwisu

Zapraszamy do lektury artykułów dotyczących ostatniego meczu rozegranego przez MKS Znicz Basket Pruszków z meritumkredyt Pogoń Prudnik.

HALA ZNICZA ZDOBYTA
Jak mówi stare polskie przysłowie „do trzech razy sztuka” potwierdziło się w praktyce. Pogoń dopiero za trzecim razem zdobyła halę Znicza i wygrała niedzielne spotkanie 77:66. Duży wpływ na końcowy wynik miała 2 kwarta wygrana przez nasz zespól 26:10. Najwięcej 20 punktów dla naszej drużyny zdobył po raz kolejny Tomasz Prostak.
Początek spotkania w wykonaniu naszych zawodników nie był najlepszy, bowiem już po kilku akcjach przegrywali 9:4, a po 6 minutach nawet 14:6. Pogoń jednak szybko się otrząsnęła i po serii 8 punktów z rzędu, zakończonej celnym trafieniem z dystansu Pawła Bogdanowicza, doprowadziła do remisu po 14. Do końca tej części gry toczyła się już wyrównana walka, ale po pierwszych 10 minutach gospodarze prowadzili 19:18. Druga kwarta to popis gry biało-niebieskich, którzy całkowicie zdominowali przebieg wydarzeń na parkiecie. Nasi zawodnicy szybko odskoczyli Zniczowi i po punktach Adriana Mroczka-Truskowskiego i Tomasza Prostaka prowadzili 30:21. Dobra gra pod naszym koszem Damiana Cechniaka ratowała przeciwników przed większą stratą punktów. Pogoń grała jednak z polotem i z dużą łatwością zdobywała punkty powiększając z każdą minutą swoją przewagę. W 16 minucie spotkania po zdobyciu 12 punktów z rzędu Pogoń powadziła już 42:24. Ostatecznie 2 kwarta zakończyła się wygraną Pogoni 26:10, a w całym spotkaniu prowadziliśmy do przerwy 44:29. Trzecia odsłona to słabsza gra w wykonaniu „bankowców”. Stracili oni swoją skuteczność co szybko zaczęli wykorzystywać gospodarze, którym udało się na koniec tej kwarty zmniejszyć straty do naszej drużyny na 9 punktów (45:54).
W ostatnich 10 minutach spotkania Pogoń odzyskała skuteczność i za sprawą w głównej mierze celnych rzutów zza łuku Prostaka, Bogdanowicza oraz Mordzaka zwiększyła w 36 minucie spotkania do 20 punktów (73:53). Po czasie dla trenera Zapałowskiego nasi zawodnicy mocno spuścili z tonu co szybko wykorzystał Znicz, który na 1 min. i 34 sek. przed końcem meczu po 10 punktach z rzędu odrobił połowę straty (63:73). W tym fragmencie gry w drużynie przeciwników doskonale radził sobie Tomek Madziar, który w ostatniej kwarcie zdobył większość swoich punktów (12). Wynik meczu na 77:66 ustalił debiutujący w naszym zespole na 1 ligowych parkietach 19-letni Dawid Braszka.
W sobotę 8 października w hali Obuwnika zagramy z GTK Gliwice. Serdecznie zapraszamy na to spotkanie.


Tomasz Michalak – trener meritumkredyt Pogoni Prudnik:
„Bardzo obawialiśmy się tego meczu, bo dwa lata wcześniej, zaliczyliśmy tutaj dwie porażki. Zresztą jest to bardzo ciężki teren do grania. Cieszymy się bardzo, że dzisiaj nam wyszło to co sobie założyliśmy. Praktycznie przez całe spotkanie kontrolowaliśmy przebieg i dowieźliśmy do końca zwycięstwo. Było parę przestojów. Na początku pierwszej czy trzeciej kwarty, ale raczej cały mecz był pod kontrolą. Cieszymy się z tego pierwszego zwycięstwa. Można powiedzieć historycznego w Pruszkowie. W drugiej kwarcie przewaga była dość spora. W trzeciej jak było widać, nie mogliśmy się wstrzelić do kosza. Bardzo mało punktów zdobyliśmy w tej kwarcie to spowodowało, że jakaś jeszcze nadzieja była gospodarzy na podjęcie walki. Jednak, gdy trafiliśmy trzy trójki z rzędu to ten wynik zatrzymał się w granicach 20 punktów. Raczej wtedy mecz już był, można powiedzieć pod kontrolą. Dzięki temu mogli wyjść na parkiet i zaprezentować się nasi zawodnicy, którzy dopiero wchodzą w centralne granie. Z tego bardzo się cieszę.”

Żródło:http://kspogonprudnik.pl/pogon-news-15.html

Dwutaktem przez zaplecze, czyli podsumowanie 2.kolejki I ligi

Koszykarze Znicza mieli ochotę powalczyć, ale doświadczona ekipa z Prudnika potrzebowała 10 minut żeby złapać właściwy rytm. W drugiej kwarcie Prostak i spółka zdominowali koszykarzy Marka Zapałowskiego. To właśnie wrocławski zaciąg w Pogoni – Mordzak, Mroczek i Prostak nie pozwolił od drugiej kwarty ani na moment zbliżyć się Zniczowi na mniej niż 9 oczek. W Pruszkowie muszą wymyślić coś nadzwyczajnego, bo z drużynami z czołówki po prostu brakuje jakości.

Źródło:http://podkoszem.pl/dwutaktem-przez-zaplecze-czyli-podsumowanie-2-kolejki-i-ligi/

Festiwal strat Znicza Basket Pruszków skutkuje wysoką wygraną Pogoni Prudnik

Znicz Basket Pruszków wyraźnie uległ meritumkredyt Pogoń Prudnik 66:77 w spotkaniu drugiej kolejki I ligi. Do wygranej gości wyraźnie przyczyniła się olbrzymia liczba strat zawodników z Pruszkowa w pierwszej połowie.
Znicz z impetem rozpoczął spotkanie. Pierwsze dwa punkty efektownym wsadem zdobył Damian Cechniak. Środkowy zespołu z Pruszkowa bardzo dobrze prezentował się w kolejnych minutach, dzięki niemu zespół gospodarzy wyszedł nawet na prowadzenie 14:6. Jednak następnie pruszkowianie w krótkim odstępie czasu aż trzykrotnie stracili piłkę, a goście dzięki ośmiu punktom z rzędu doprowadzili do remisu. Po pierwszej kwarcie Znicz prowadził, ale tylko jednym punktem, 19:18.

Koszykarze Pogoni wyszli na drugą kwartę niezwykle zdeterminowani. Rozpoczęli od serii 19:5, która przyniosła im pewne prowadzenie. Zniczowi w tej odsłonie gra się kompletnie nie układała: zawodnicy niezwykle często tracili piłkę: łącznie w pierwszych dwóch kwartach zanotowali aż 18 strat, w wyniku których utracili aż 18 punktów. W szeregi gospodarzy wkradła się nerwowość, koszykarze z Pruszkowa jakby bali się oddawać rzuty do kosza. Zawodnikom Znicza zdarzały się również inne proste błędy - jak choćby Mikołajowi Stopierzyńskiemu, który w prostej sytuacji nie zdołał zdobyć punktów.

Goście z Prudnika zagrali na tle chaotycznych gospodarzy niezwykle dojrzale: notowali mało strat (tylko 3, żadna nie poskutkowała stratą punktów), na dobrej, 41,7 procentowej skuteczności trafiali zza obwodu. W pierwszej połowie w zespole z Prudnika dobrze prezentowali się zwłaszcza Adrian Mroczek - Truskowski (11 pkt), a także Tomasz Prostak (10 pkt).

W trzeciej kwarcie koszykarze Znicza próbowali odrobić stratę. Tym razem nerwowo grali zawodnicy Pogoni. Zespół z Pruszkowa próbował poderwać m.in. Adrian Kordalski. Na 2 minuty i 4 sekundy przed końcem tej odsłony popisał efektownym wsadem zmniejszył różnicę do 9 punktów. Gracze Znicza nie potrafili jednak wykorzystać słabszego momentu w grze Pogoni i do końca III kwarty nie padły już żadne punkty.


Koszykarze Znicza walczyli do końca. Nadzieje kibiców na emocjonującą końcówkę pojawiły się na minutę i 34 sekundy do końca meczu, kiedy Mikołaj Stopierzyński zmniejszył stratę do 10 "oczek". Pogoń jednak nie dała się zaskoczyć w ostatnich sekundach meczu, zwyciężyła 77:66.

Źródło:http://sportowefakty.wp.pl/koszykowka/634801/festiwal-strat-znicza-basket-pruszkow-skutkuje-wysoka-wygrana-pogoni-prudnik


Tomasz Michalak: Pruszków to trudny teren

Trener meritumkredyt Pogoni Prudnik ma powód do optymizmu po meczu ze Zniczem Basket Pruszków. Jego zespół odniósł wyjazdowe zwycięstwo 77:66.
Drużyna z Prudnika w I lidze występuje trzeci sezon z rzędu. Dwa poprzednie wyjazdy Pogoni do Pruszkowa zakończyły się porażkami. Za sprawą niedzielnej wygranej zawodnicy z Opolszczyzny przełamali złą serię.

- Pruszków to bardzo ciężki teren. Na mecz wyszliśmy bardzo skoncentrowani. Udało nam się zwyciężyć, mecz kontrolowaliśmy praktycznie cały czas, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni - mówił po spotkaniu Tomasz Michalak, trener meritumkredyt Pogoni Prudnik.
Zespół z Prudnika w niedzielnym spotkaniu miewał jednak chwile słabości. Po pierwszych minutach Pogoń przegrywała 6:14, a w ostatniej części meczu jej przewaga stopniała z 20 do 10 punktów. - W pierwszej kwarcie przegrywaliśmy na tablicach, źle wychodziło nam ponawianie akcji. Zaś w ostatniej odsłonie nasze zwycięstwo było praktycznie pewne, więc postawiliśmy na młodych zawodników. Jeszcze nie gramy wszystkich kwart po równo, do tego dążymy - tłumaczył szkoleniowiec Pogoni.

W poprzednich rozgrywkach zespół z Prudnika zajął 7. miejsce po sezonie zasadniczym, a udział w play-offach zakończył na I rundzie. Tym razem cele zespołu są większe.
- Na pewno będziemy chcieli zająć w zasadniczej fazie wyższe miejsce niż w poprzednich rozgrywkach. Jeśli do nich wejdziemy, i nadarzy się ku temu okazja, będziemy walczyli o wyższe cele - tłumaczył Michalak.
Pogoń Prudnik w dwóch pierwszych kolejkach odniosła dwa zwycięstwa. Taki sam bilans mają cztery inne zespoły: Jamalex Polonia 1912, Max Elektro Sokół Łańcut, Spójnia Stargard oraz Biofarm Basket Poznań.


Źródło:
http://sportowefakty.wp.pl/koszykowka/634871/tomasz-michalak-pruszkow-to-trudny-teren


Tomasz Prostak: Najważniejszy jest zespół
Tomasz Prostak znacząco przyczynił się do zwycięstwa meritumkredyt Pogoni Prudnik nad Zniczem Basket Pruszków. Były rozgrywający Turowa Zgorzelec w niedzielnym meczu zdobył 20 punktów, najwięcej w swoim zespole.
Lider Pogoni w meczu ze Zniczem Basket Pruszków zdobył łącznie 20 punktów. Imponował skutecznością zza obwodu: trafił 4 z 7 rzutów za 3 punkty.

- Cieszy wygrana na trudnym terenie. Pewnie niejednej drużynie będzie ciężko wygrać w Pruszkowie. Indywidualne statystyki odkładam na bok. Fajnie, że się przyczyniłem do zwycięstwa drużyny. Ale najważniejsze, że wygraliśmy - mówił Prostak po zakończeniu meczu.
- Trochę źle weszliśmy w mecz. Odbiło się na nas to, że przyjechaliśmy w dniu spotkania. Później złapaliśmy rytm i graliśmy w swoją koszykówkę. Momentami graliśmy naprawdę dobrze: zwłaszcza przez fragment trzeciej kwarty, także na początku czwartej odsłony zaprezentowaliśmy się nieźle. Trudno cały czas grać na wysokim poziomie, tym bardziej, że w końcówce drużyna pruszkowska rzuciła na szale swoje wszystkie siły - ocenił.

Tomasz Prostak zasilił skład Pogoni w przerwie letniej. Jak twierdził, brakuje mu jeszcze pełni zgrania z zespołem - Życzyłbym sobie, żeby było lepsze. Przed sezonem w drużynie pojawiło się wielu nowych zawodników. Musimy złapać wspólny język, myślę, że w kolejnym meczu nasza gra będzie lepiej wyglądać - mówił rozgrywający, który w poprzednim sezonie występował w Turowie Zgorzelec.

- Koncentrujemy się tylko na kolejnym meczu, nie wybiegamy zbytnio w przyszłość. Dopiero po rundzie zasadniczej będziemy wiedzieli więcej. Celem minimum są play-offy, ale chciałbym, abyśmy powalczyli w nich o coś więcej - Tomasz Prostak ocenił możliwości swojego zespołu.


Źródło:
http://sportowefakty.wp.pl/koszykowka/634893/tomasz-prostak-najwazniejszy-jest-zespol